drogowa trasa średnicowa Gliwice

Drogowa trasa średnicowa w Gliwicach pod znakiem zapytania

Drogowa trasa średnicowa – Gliwice

Drogową trasą średnicową będziemy mogli dojechać do ronda w sośnicy już w lipcu. Niestety, dalszy odcinek, w części Gliwickiej, spędza

sen z powiek gliwickim urzędnikom. Ostatni odcinek popularnej „średnicówki” miał zostać ukończony w przyszłym roku. Niestety, brakuje na to pieniędzy. Marszałek Mirosław Sekuła wini za to władzę Gliwic, która według niego przyjęła za bardzo asekurancką postawę przy podpisywaniu umów koniecznych do uruchomienia przepływu pieniędzy na inwestycje.

 

 

Wydatki na DTŚ okazały się wyższę niż przewidywano. Pomylono się o niemało, bo chodzi o kilkaset milionów. Samorządy oraz Ministerstwo Rozwoju Regionalnego szukając możliwego wyjścia z tej „niekomfortowej” sytuacji uzgodniły, że odcinek średnicówki zostanie przeniesiony z Regionalnego Programu Operacyjnego do Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko”. W ten sposób władze chcą pozyskać 460 mln zł więcej.

 

Według marszałka Sekuły, władze Gliwic nadal pozostają bierne, czekając na decyzje Komisji Europejskiej w sprawie przeniesienia. Decyzja, być może, zostanie podjęta do końca lipca, natomiast z biegiem czasu koszty budowy rosną, a pieniędzy zaczyna brakować. Przez to cała inwestycja jest zagrożona wstrzymaniem prac.

 

Marek Jarzębowski rzecznik Urzędu Miejskiego w Gliwicach na te zarzuty odpowiada, że unikanie podpisywania na siebie „wyroku śmierci” nie jest asekuranctwem, a zdrową postawą. Gliwice, jako jedyny samorząd musi dopłacać do średnicówki. To przecież nie nasza inwestycja, a w dodatku chce nam się zrzucić na głowę odpowiedzialność za kwotę 460 mln zł – podsumowuje Jarzębowski.

 

Drogowa trasa średnicowa Gliwice