mieszkanie

Polacy kupują coraz mniej mieszkań

Dlaczego nie kupujemy mieszkań?

Nowy program rządowy „Mieszkania Dla Młodych” miał przynieść znaczne ożywienie na rynku budowalnym, a tymczasem okazuje się, że radość była przedwczesna. Związek Banków Polskich informuje bowiem, że w pierwszym kwartale 2014 roku banki udzieliły o 8% mniej

kredytów na zakup mieszkania niż w ostatnim kwartale roku 2013. Dlaczego zainteresowanie na rynku mieszkaniowym nie jest tak duże jak się wstępnie spodziewano? Powodów jest kilka, ale do najważniejszych można zaliczyć przede wszystkim ceny mieszkań, trudnodostępne kredyty, poziom bezrobocia i rejonizacje zainteresowania deweloperów.

Ceny mieszkań

Choć o cenach mieszkań mówi się sporo i często odbiorcom dostarczane są sprzeczne informacje, to można zaobserwować ich względną stabilizację i nie należy obawiać się radykalnych podwyżek. Warto bowiem zauważyć, że w wielu regionach deweloperzy zdecydowali się na rozpoczęcie kolejnych inwestycji, co oznacza, że poprzednie sprzedają się całkiem poprawnie a zyski z ich sprzedaży są zadowalające. Deweloperzy nie mają zatem większych powodów do podnoszenia cen, tym bardziej, że zgodnie z nową ofertą rządową młodzi Polacy będą poszukiwać tanich mieszkań, „na każdą kieszeń”. Ponadto swego rodzaju nauczkę stanowią inwestycje z poprzednich lat, które do dzisiaj zalegają jako niesprzedane. Mowa tu przede wszystkim o dużych mieszkaniach, na których zakup mogły pozwolić sobie tylko nieliczne rodziny.

Mieszkania, które dzisiaj cieszą się największym zainteresowaniem, to te, które spełniają warunki programu „MDM” i nie pochodzą z rynku wtórnego. Utrzymanie obecnego poziomu cenowego leży zatem w interesie deweloperów, tym bardziej, że już od przyszłego roku zapowiadane jest zaostrzenie procedury przyznawania kredytów mieszkaniowych.

Problemy z kredytami

Kilka lat temu, banku nieostrożnie zdecydowały się rozdawać kredyty praktycznie wszystkim wnioskodawcą co doprowadziło do nieciekawej sytuacji na rynku mieszkaniowym. Dzisiaj wielu obawia się podobnych problemów, ale powtórka jest raczej niemożliwa, ponieważ banki, ucząc się na błędach, coraz mocniej zabezpieczają własne interesy, przez co kredytobiorcom znacznie trudniej uzyskać wnioskowany kredyt. Największy problem stanowi i stanowić będzie konieczność posiadania wkładu własnego. Na dzień dzisiejszy banki wymagają 5% wkładu własnego, ale w kolejnych latach zapowiadają, że kredytobiorcy będą musieli posiadać większe oszczędności.

Drugim problemem, przed jakim staja kredytobiorcy, są stopy procentowe. Wielu bowiem cieszy się, gdy uda im się uzyskać kredyt z niskim oprocentowaniem. Trzeba jednak pamiętać, że kredyty udzielane przez banki często stanowią pułapkę, albowiem drożejący kredyt oznacza większe problemy z jego spłatą.

Bezrobocie i rosnące zarobki

Mówiąc o polskim rynku pracy, bardzo często słyszy się o ciągle utrzymującym się bezrobociu i rosnącej średniej płacy. To pierwsze, czyli bezrobocie, nie sprzyja zaciąganiu kredytów na zakup mieszkań, albowiem banki jak wiadomo nie udzielają kredytów osobom niewypłacalnym. Ponadto okazuje się, że dla banków znacznie bardziej wiarygodny jest klient posiadający stałą, nisko opłacaną pracę, niż klient z wysokimi zarobkami związanymi umową zleceniem, czy też popularnymi ostatnio umowami „śmieciowymi”.

Drugi element, czyli rosnąca średnia płaca, dla wielu pozostaje wyłącznie marzeniem. Młodzi ludzie, którzy mogli by składać wnioski do banków o udzielenie kredytów w ramach „MDM”, często nie posiadają pensji wyższej niż 2 tys. złotych netto, co z góry dyskwalifikuje ich jako kredytobiorców długoterminowych.

Nowe mieszkania, ale nie wszędzie

Poważny problem stanowi również regionizacja deweloperów, którzy zdecydowanie chętniej inwestują w pobliżu dużych aglomeracji, i w ich centrach. Sporo nowych lokali powstaje zatem w dużych miastach i w ich otoczeniu, przy czym za najbardziej ożywione regiony, pod względem budownictwa mieszkaniowego, uznawane są dzisiaj województwa: mazowieckie, małopolskie, wielkopolskie i dolnośląskie. Część potencjalnych klientów ma zatem utrudnione zadanie, albowiem ma bardziej ograniczony wybór ofert mieszkaniowych ze względu na swoje zamieszkanie i potrzeby.

Warto również zauważyć, że ceny mieszkań warunkuje ich lokalizacja, a zatem nadal utrzymuje się tendencja drogich mieszkań w centrum miasta i tańszych na obrzeżach, jak również drogich mieszkań w ekskluzywnych dzielnicach i tanich w pozostałych.